
AMD ostrzega: popyt na gry i komputery może mocno spaść przez braki pamięci i droższe podzespoły
Rynek gier i PC-ów wchodzi w coraz mniej wygodny etap. Braki pamięci, rosnące ceny komponentów i niepewność po stronie producentów zaczynają działać jak zimny prysznic – i to nie tylko dla graczy, ale też dla całej branży sprzętowej. AMD właśnie dało do zrozumienia, że lepsze wyniki z początku roku mogą nie utrzymać się długo.
AMD pokazuje mocne wyniki, ale druga połowa roku wygląda słabiej
W najnowszym raporcie finansowym AMD pochwaliło się świetnym pierwszym kwartałem roku fiskalnego. Przychody w segmencie gamingowym wyniosły 3,6 mld dolarów, czyli około 14,5 mld zł. To wzrost aż o 23% rok do roku, więc na papierze wygląda to bardzo dobrze.
Jest jednak haczyk. Firma spodziewa się, że w drugim kwartale ten sam wynik spadnie o ponad 20% względem pierwszego. Innymi słowy – początek roku był mocny, ale kolejne miesiące mogą przynieść wyraźne ochłodzenie nastrojów. Warto wspomnieć, że taki sygnał z ust jednego z największych graczy na rynku zwykle nie pojawia się bez powodu.
Lisa Su: droższa pamięć i komponenty uderzą w PC-ty oraz gry
Lisa Su, prezes AMD, zaznaczyła, że firma nadal liczy na solidny popyt na procesory Ryzen. Jednocześnie ostrzegła, że w drugiej połowie roku sprzedaż komputerów może spaść przez wyższe koszty pamięci i pozostałych podzespołów. Co ciekawe, AMD nadal zakłada wzrost przychodów rok do roku ponad średnią rynkową – głównie dzięki serii Ryzen i coraz szerszemu zastosowaniu tych układów w biznesie.
„W drugim kwartale spodziewamy się utrzymania popytu na nasze procesory Ryzen. Jednak w drugiej połowie roku przewidujemy spadek dostaw komputerów z powodu rosnących kosztów pamięci i komponentów. Mimo tego otoczenia oczekujemy wzrostu przychodów rok do roku, wyższego niż średnia rynkowa, napędzanego wynikami rodziny Ryzen i jej rosnącą popularnością wśród firm.”
To brzmi jak klasyczny sygnał ostrzegawczy: nie ma paniki, ale jest wyraźna gotowość na trudniejszy okres. I trudno się temu dziwić, skoro podwyżki w łańcuchu dostaw zwykle szybko trafiają do sklepów, a potem do portfeli klientów.
Co to oznacza dla graczy i rynku PC
Jeśli ceny pamięci i innych części nadal będą rosnąć, ucierpią przede wszystkim komputery dla graczy i segment premium. Dla wielu osób to może oznaczać prosty wybór – odłożyć zakup, zejść półkę niżej albo poczekać na lepszy moment. A kiedy użytkownicy zaczynają zwlekać, cały rynek zwalnia niemal natychmiast.
Jednocześnie AMD nie wygląda na firmę, która zamierza schować się za problemami branży. Strategia oparta na Ryzenach nadal ma pracować na wynik, a to może być ważne zwłaszcza wtedy, gdy segment gamingowy zacznie hamować. W praktyce najbliższe miesiące pokażą, czy mocny start roku był tylko chwilowym odbiciem, czy jednak początkiem dłuższego trendu.