
Geeek EXO 1 – lekka obudowa open-air za 276 zł
Obudowa ma trzymać podzespoły na miejscu – jeśli szukasz pancerza chroniącego wszystko przed kurzem i kotami, to nie ten adres. Geeek EXO 1 jest demonem minimalizmu: open-air, micro-ATX i tyle powietrza, ile dusza zapragnie.
Minimalizm, który nie jest ascetyczny
EXO 1 nie udaje czegoś, czym nie jest – brak bocznych paneli, prosty szkielet i punktowe mocowania. Efekt? Masa sterta swobody dla komponentów i bardzo niska waga – idealne, gdy przenosisz sprzęt na LAN party lub chcesz, żeby buda nie dominowała biurka.
Powietrze tam, gdzie trzeba
Open-air to nie tylko moda – to praktyczne chłodzenie. Karta graficzna i chłodzenie procesora mają pełne pole do oddychania – bez ograniczających przepływ osłon. Minus? Kurz łatwiej trafia na podzespoły – plus? Temperatura spada szybciej.
Pomieści potwora – jeśli masz kartę potwora
Projektanci zadbali, by EXO 1 nie blokował długich kart graficznych – jeśli twoja GPU wygląda jak miniaturowy kawałek architektury, to obudowa powinna ją przyjąć bez dramatu. Do tego sporo miejsca na niestandardowe chłodzenia i schludne prowadzenie kabli – o ile lubisz porządek w otwartej przestrzeni.
Portfel się nie poci
Cena 276 zł sprawia, że EXO 1 jest decyzją racjonalną – tani, funkcjonalny i bez udziwnień. To nie propozycja dla kolekcjonerów RGB i paneli ze szkła – to sprzęt dla tych, którzy wolą użyteczność nad błyskotki.
Na koniec – proste rozwiązania mają swój urok
EXO 1 to przypomnienie, że czasem lepsze są pomysł i wykonanie niż setki bajerów. Jeśli chcesz obudowy, która nie przeszkadza w pracy układu chłodzenia i nie zrujnuje budżetu – to może być właśnie to.