
Google uruchomił prototyp Project Genie – narzędzie AI do generowania wirtualnych światów
Google – podobnie jak reszta dużych graczy na rynku – mocno inwestuje w generatywną sztuczną inteligencję. Firma zaprezentowała teraz prototyp Project Genie, czyli narzędzie, które ma pomóc w szybszym tworzeniu wirtualnych światów na podstawie poleceń i załadowanych obrazów. Brzmi obiecująco – ale jak to działa w praktyce? Sprawdźmy.
Czym jest Project Genie?
Project Genie to eksperymentalne rozwiązanie od Googlea – prototyp pozwalający generować środowiska 3D na podstawie tekstowych instrukcji i obrazów. Można też stworzyć postać, która porusza się po wygenerowanym świecie – kamera i ruch gracza wpływają na to, co pojawia się na ekranie, w czasie rzeczywistym.
Jak to działa w praktyce?
Narzędzie buduje sceny dynamicznie – czyli świat rozwija się w reakcji na ruch kamery i działania użytkownika. Użytkownik – najpierw tworzy podstawowe wytyczne i wrzuca obrazy, potem system dopracowuje elementy otoczenia i modeluje postać. Co ciekawe – wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym, więc eksperymentowanie jest szybkie, choć prototyp wciąż ma swoje ograniczenia.
Ograniczenia prototypu
Na dziś Project Genie to wersja testowa – a to oznacza konkretne limity. Eksploracja świata jest ograniczona do 60 sekund na sesję – więc dłuższe spacery po wygenerowanych lokacjach nie wchodzą w grę. Modelowanie postaci nie zawsze jest realistyczne – czasem wygląd finalny odbiega od oczekiwań. Warto wspomnieć – system nie zawsze wiernie realizuje dokładne instrukcje użytkownika, więc kontrola nad efektem końcowym bywa niedoskonała.
Dostępność i cena
Aby korzystać z Project Genie trzeba mieć subskrypcję Google AI Ultra – cena wynosi około 1 264,95 zł miesięcznie. To sporo – więc na razie opcja adresowana głównie do firm, studiów deweloperskich i profesjonalistów eksperymentujących z generatywnymi światami.
Co to oznacza dla branży gier?
Project Genie to interesujący kierunek – generowanie światów na żądanie może przyspieszyć prototypowanie i dać nowe narzędzia małym zespołom. Z drugiej strony – ograniczenia prototypu i wysoki próg wejścia finansowego pokazują, że droga do masowego zastosowania jest jeszcze daleka. Dla twórców gier – to sygnał, że AI będzie coraz częściej wspierać proces tworzenia treści, choć na razie bardziej jako pomocnik niż zastępca.
Na co zwrócić uwagę dalej?
Warto obserwować rozwój Project Genie – Google będzie chyba stopniowo usuwać ograniczenia i poprawiać jakość modelowania. Jeśli technologia stanie się tańsza i bardziej przewidywalna – może zmienić sposób, w jaki powstają światy w grach i aplikacjach VR. Na razie – prototyp pokazuje kierunek, ale jeszcze nie gotowy produkt do masowego użytku.