Przejdź do treści
Kryzys pamięci wystawia PlayStation 6 na próbę — Sony może przesunąć premierę na 2028–2029

Kryzys pamięci wystawia PlayStation 6 na próbę — Sony może przesunąć premierę na 2028–2029

17 lutego 2026

Sektor pamięci RAM znów igra z planami producentów konsol — i to na wysokim napięciu. Informacje od osób z branży sugerują, że koszty komponentów mogą być wystarczająco brutalne, by przepisać roadmapy największych graczy. W praktyce oznacza to, że premiera PlayStation 6 może wylądować nie w przekalkulowanym kalendarzu, lecz dopiero w 2028 lub nawet 2029 roku – a Nintendo podobno rozważa podniesienie ceny następcy Switcha.

Gdzie poszło źle – pamięć, która przestała być tania

Rynek DRAM i pamięci flash działa jak wielki łańcuch dostaw – gdy któraś z ogniw drgnie, cała konstrukcja odczuwa wstrząs. Producenci pamięci ograniczali inwestycje, popyt na AI i centra danych rośnie, a koszty produkcji nie chcą wrócić do dawnej normalności. Efekt – cena podstawowego budulca współczesnych konsol idzie w górę i odbija się na planach producentów sprzętu.

Sony łata budżet, a nie kalendarz – co to znaczy dla PS6

Przesunięcie premiery nie jest dramatem samo w sobie – to sygnał, że Sony stoi przed trudnym dylematem: wypuścić nową generację z kompromisami w specyfikacji, albo poczekać na lepsze warunki zakupowe i hurtowe ceny komponentów. Opóźnienie do 2028–2029 oznacza dodatkowy rok lub dwa na dopracowanie architektury, negocjacje z dostawcami i ewentualne wprowadzenie pośrednich modeli sprzętowych – pamiętajmy o tym, jak generacja PlayStation 5 ewoluowała przez wersje slim czy Pro.

Pod maską dzieje się magia – co może zmienić Sony

  • Rewizja pamięci – inaczej dobrana konfiguracja RAM/VRAM, zmiana dostawców lub nowe kontrakty, które rozłożą koszty w czasie.
  • Fokus na kompatybilność – opóźnienie daje dodatkowy czas na optymalizację wstecznej kompatybilności i ekosystemu usług.
  • Alternatywne ścieżki – większy nacisk na chmurę, serwisy subskrypcyjne i rozwój oprogramowania, by łagodzić presję sprzętową.

Nintendo też policzy sobie każdy grosz

Nintendo, które zwykle stara się utrzymać atrakcyjną cenę sprzętu, również odczuwa presję. Mowa o możliwości podniesienia ceny Switcha 2 – co dla sporej części klientów może oznaczać, że wcześniejsze decyzje cenowe ulegną korekcie. Konsument może dostać więcej technologii, ale zapłacić więcej – prosta arytmetyka kosztów produkcji.

Co to oznacza dla graczy – zniżki, opóźnienia i przesunięte oczekiwania

  • Więcej czasu dla deweloperów – opóźnienia sprzętowe często oznaczają więcej przestrzeni na dopracowanie gier i portów.
  • Wyższe ceny nowych modeli – niektórzy producenci mogą przerzucić część kosztów na klienta, co skomplikuje decyzję o wymianie sprzętu.
  • Prolongata generacji – PS5 i jego warianty mogą pozostać w centrum uwagi dłużej niż planowano – z zaletami i wadami dla gracza i branży.

Puenta — łyk piwa, głęboki oddech i cierpliwość

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli rynek się skoryguje i plany czołowych firm ulegną modyfikacji. To nie kara dla graczy – to element biznesu sprzętowego, gdzie każda decyzja ma cenę. Dla nas oznacza to jedno: trzeba się uzbroić w cierpliwość, a tymczasem czerpać przyjemność z tego, co mamy – bo do premiery kolejnej generacji jeszcze parę rund gier przed nami.

Brakuje zestawu dla Ciebie?

Nie znalazłeś idealnej maszyny? Spokojnie, nie jestem wróżką, ale jeśli napiszesz, to wyczaruję dla Ciebie zestaw, który spełni Twoje oczekiwania!