Przejdź do treści
Playnix z Radeonem RX 9060 XT już w sprzedaży. Konsola kosztuje ponad 1100 euro, czyli około 4900 zł

Playnix z Radeonem RX 9060 XT już w sprzedaży. Konsola kosztuje ponad 1100 euro, czyli około 4900 zł

21 kwietnia 2026

Na rynku konsol znów zrobiło się ciekawie. Na początku tego tygodnia zapowiedziano Playnix – sprzęt, który wielu od razu porównuje do Steam Machine. I trudno się dziwić, bo to wyraźnie komputerowo-konsolowy miks, tyle że w formie gotowej do postawienia pod telewizorem.

Co siedzi w środku Playnix

Najmocniejszy punkt specyfikacji to bez wątpienia zintegrowana karta graficzna Radeon RX 9060 XT z 16 GB pamięci VRAM. Do tego dochodzi sześciordzeniowy Ryzen 5 o poborze mocy 65 W, 16 GB pamięci GDDR4-3200 RAM, zasilacz Flex 600 W oraz dysk NVMe SSD o pojemności 512 GB. Warto wspomnieć, że producent dorzucił też drugi slot NVMe, więc rozbudowa magazynu danych nie powinna być problemem.

Całość działa pod kontrolą PlaynixOS – systemu opartego na Arch Linux. To ważna informacja, bo od razu sugeruje kierunek rozwoju platformy: więcej swobody, mniej zamknięcia, ale też pewien obowiązkowy próg wejścia dla użytkowników, którzy nie chcą grzebać w ustawieniach.

Złącza i łączność – bez wielkich braków

Pod względem komunikacji Playnix wypada całkiem solidnie. Na pokładzie są Wi-Fi 6E, Bluetooth 5, port Gigabit Ethernet, USB-C 3.1, dwa porty USB 3.0, cztery USB 2.0, a także HDMI 2.1 i DisplayPort 2.1. Innymi słowy – zestaw, który powinien bez większego dramatu odnaleźć się zarówno przy telewizorze 4K, jak i przy monitorze do grania.

Producent obiecuje też 4K przy 60 klatkach na sekundę z użyciem FSR lub XeSS w grach takich jak Cyberpunk 2077. To ambitna deklaracja, ale w tej klasie sprzętu dokładnie na takie hasła liczy się najbardziej. Co ciekawe, wszystko brzmi bardzo odważnie jak na urządzenie, które formalnie ma być konsolą domową, a nie klasycznym pecetem.

Cena Playnix – i tu zaczyna się zgrzyt

Największy problem pojawia się jednak przy metce. Playnix kosztuje 1139 euro, czyli około 4900 zł. W tej kwocie użytkownik dostaje również kontroler 8BitDo, więc zestaw nie jest zupełnie goły, ale trudno mówić o sprzęcie dla każdego.

To właśnie cena może najmocniej zaważyć na odbiorze nowej konsoli. Z jednej strony mamy nietypową, ciekawą konstrukcję z mocnym układem graficznym i Linuxowym zapleczem. Z drugiej – kwotę, która ustawia Playnix raczej w segmencie entuzjastów niż wśród masowych propozycji spod telewizora.

Sprzęt z charakterem, ale nie dla każdego

Playnix wygląda jak projekt dla osób, które chcą mieć sprzęt pomiędzy konsolą a mini-PC. Daje sporo możliwości, ma sensowną specyfikację i kilka praktycznych dodatków, ale jednocześnie nie próbuje udawać taniego rozwiązania. I właśnie dlatego może wzbudzać emocje – jednych przyciągnie otwartość i mocniejsze podzespoły, innych skutecznie odstraszy cena.

Jeśli jednak rynek faktycznie potrzebuje czegoś świeżego w segmencie domowych maszyn do grania, Playnix ma przynajmniej jeden mocny argument: nie jest kolejną kalką tego, co już znamy. A to, w branży gier i technologii, nadal ma swoją wartość.

Brakuje zestawu dla Ciebie?

Nie znalazłeś idealnej maszyny? Spokojnie, nie jestem wróżką, ale jeśli napiszesz, to wyczaruję dla Ciebie zestaw, który spełni Twoje oczekiwania!