Przejdź do treści
REWOLUCJA DIRECT DRIVE DLA LUDU? | Wielki Test Moza R5 Bundle

REWOLUCJA DIRECT DRIVE DLA LUDU? | Wielki Test Moza R5 Bundle

9 lutego 2026

Jeszcze kilka lat temu świat simracingu był podzielony grubą kreską. Po jednej stronie mieliśmy przystępne cenowo, ale technologicznie przestarzałe kierownice na zębatkach i paskach (Logitech, niższe modele Thrustmastera). Po drugiej – rewir entuzjastów z bazami Direct Drive (DD), które kosztowały tyle, co używany samochód. Środek praktycznie nie istniał.

A potem pojawiła się Moza Racing. Chiński producent wszedł na rynek „z buta”, oferując technologię DD w cenach, które sprawiły, że konkurencja nerwowo przełknęła ślinę. Dziś na nasz warsztat trafia zestaw, który ma być „złotym środkiem” dla każdego, kto chce poczuć prawdziwy asfalt pod wirtualnymi kołami, nie bankrutując przy tym. Przed Wami Moza R5 Bundle. Czy 5.5 Nm momentu obrotowego wystarczy, by zdetronizować stare wygi? Sprawdzamy.

Pierwsze wrażenia: Gdzie jest plastik?

Pudełko jest zaskakująco małe i ciężkie. To pierwszy dobry znak. W świecie simracingu waga często koreluje z jakością.

Po otwarciu kartonu wita nas widok, który nie kojarzy się z budżetowym sprzętem. Baza R5 to kawał solidnego, czarnego aluminium lotniczego. Żadnego trzeszczącego plastiku, żadnych tandetnych wykończeń. Wygląda industrialnie, surowo i profesjonalnie. System chłodzenia jest pasywny – obudowa działa jak jeden wielki radiator, co oznacza brak irytujących wentylatorów.

W zestawie R5 Bundle znajdziemy:

  • Bazę Moza R5 Direct Drive (5.5 Nm)
  • Kierownicę (obręcz) ES Steering Wheel
  • Zestaw dwóch pedałów SR-P Lite (gaz i hamulec)
  • Uchwyt do montażu na biurku (Desk Clamp)

Dołączenie solidnego uchwytu do biurka w standardzie to świetny ruch ze strony Mozy. Montaż jest pancerny – dwie śruby dociskowe sprawiają, że baza ani drgnie, nawet przy maksymalnych ustawieniach siły.

Serce zestawu: Baza R5 i technologia Direct Drive

Najważniejszym elementem jest oczywiście baza. Direct Drive oznacza, że kierownica jest zamontowana bezpośrednio na wałku silnika. Brak pasków i zębatek oznacza brak opóźnień, brak luzów i niesamowitą szczegółowość Force Feedbacku (FFB).

Czy 5.5 Nm to dużo?
To kluczowe pytanie. Jeśli przesiadasz się z Logitecha G29 (ok. 2.5 Nm na zębatkach), różnica będzie kolosalna. Nie chodzi tylko o siłę, która potrafi już zmęczyć ręce podczas długiego wyścigu GT3, ale przede wszystkim o szybkość i detale.

Podczas testów R5 lśniło. Czuć każdą tarkę, każdą zmianę przyczepności opon, a nawet pracę zawieszenia. Kiedy auto wpada w poślizg, kontra jest intuicyjna, bo kierownica „mówi” do Ciebie natychmiast. W porównaniu do baz paskowych (np. T300), R5 jest o wiele bardziej „chirurgiczne”. Nie ma tu charakterystycznego „gumowego” oporu przy szybkich zmianach kierunku.

Kierownica ES i System Quick Release

Dołączona obręcz ES to podstawowy, ale bardzo udany model. Ma 280 mm średnicy, co jest standardem dla aut GT i turystycznych. Pokryta jest przyjemną w dotyku sztuczną skórą, a sam chwyt jest ergonomiczny.

Na duży plus zasługują aluminiowe łopatki zmiany biegów. Mają wyraźny, magnetyczny klik, który daje satysfakcję przy każdej redukcji. To liga wyżej niż miękkie przełączniki u konkurencji.

Jednak absolutnym „game changerem” w tym przedziale cenowym jest system Quick Release (QR). To rozwiązanie rodem z prawdziwych wyścigówek. Kierownicę zdejmuje się i zakłada jednym ruchem ręki, bez żadnych kabli (zasilanie i dane idą przez styki na wałku). Połączenie jest absolutnie sztywne – zero luzów, zero stuków. Brawo Moza!

Najsłabsze ogniwo? Pedały SR-P Lite

Każdy zestaw musi mieć jakiś kompromis, i w przypadku R5 Bundle są to pedały SR-P Lite. To zestaw dwóch pedałów (gaz i hamulec) wykonanych – co cieszy – z metalu. Są solidne i stabilne.

Problem leży w technologii hamulca. W przeciwieństwie do droższych modeli SR-P (bez dopisku Lite), tutaj nie znajdziemy czujnika tensometrycznego (Load Cell). Hamulec działa w oparciu o czujnik Halla i sprężynę z gumowym elastomerem. Oznacza to, że siła hamowania jest mierzona na podstawie drogi pedału, a nie siły nacisku stopy.

Dla początkującego jest to wystarczające. Jednak jeśli myślisz poważnie o urywaniu ułamków sekund, szybko poczujesz potrzebę upgrade’u (na szczęście Moza oferuje tani „Performance Kit”, który utwardza hamulec).

Oprogramowanie Moza Pit House

To, co kiedyś było piętą achillesową Mozy, teraz jest jej mocną stroną. Pit House to intuicyjne centrum dowodzenia. Dla nowicjuszy przygotowano gotowe presety pod najpopularniejsze gry.

Dla zaawansowanych? Raj. Możemy tu ustawić dosłownie wszystko: siłę FFB, tłumienie, inercję, efekt tarcia, a nawet specyficzne ustawienia dla efektów jazdy po krawężnikach. Wisienką na torcie jest aplikacja mobilna – możemy zmieniać ustawienia bazy w locie, prosto z telefonu, bez wychodzenia z gry.

Kompatybilność: PC, Xbox, PlayStation

To najważniejszy punkt dla wielu graczy.

  1. PC: Tu działa wszystko. Plug & Play, pełne wsparcie w Pit House.
  2. Xbox: Zestaw R5 Bundle w podstawowej wersji NIE JEST natywnie kompatybilny z konsolami Xbox. Wymaga specjalnej obręczy (ES for Xbox) lub zewnętrznego adaptera.
  3. PlayStation (PS5/PS4): BRAK oficjalnego wsparcia. Moza nie posiada licencji Sony. Działanie możliwe tylko przez nieoficjalne adaptery (np. Ras1ution 2), co nie zawsze gwarantuje stabilność.

Testy w boju: Wspierane gry

Na PC Moza R5 działa praktycznie z każdym tytułem wyścigowym wydanym w ostatniej dekadzie. Oto jak wypadła w kluczowych tytułach:

  • Symulatory hardkorowe (Assetto Corsa Competizione, iRacing): W tych tytułach R5 pokazuje pazur. Ilość detali z nawierzchni jest fenomenalna. Precyzja prowadzenia pozwala na znacznie pewniejszą jazdę „na limicie”.
  • Simcade / Rally (EA Sports WRC, Dirt Rally 2.0): W rajdach 5.5 Nm jest idealne – wystarczająco silne, by czuć walkę z autem na szutrze, ale nie na tyle, by wyłamać nadgarstki przy uderzeniu w drzewo.
  • Arcade/Open World (Forza Horizon 5): Choć seria Forza ma specyficzny model FFB, Moza radzi sobie z nim zaskakująco dobrze po odpowiedniej kalibracji.

WERDYKT: Nowy Król Entry-Level?

Moza R5 Bundle to sprzęt, który redefiniuje pojęcie „zestawu na start”. Za cenę niewiele wyższą od topowych modeli na paskach, dostajemy technologię Direct Drive, pancerne wykonanie i ekosystem, który można rozbudowywać.

5.5 Nm to idealna moc na początek przygody z DD. Jest wystarczająco angażująca, by poczuć różnicę, ale nie przytłacza. To zestaw, który „uczy” jazdy, dając kierowcy informacje, których wcześniej nie miał. Jedynym realnym minusem jest hamulec SR-P Lite, który szybko stanie się wąskim gardłem dla ambitnych graczy.

Zalety:

  • + Świetny stosunek ceny do jakości
  • + Precyzyjny Force Feedback (Direct Drive)
  • + Jakość wykonania (aluminium, skóra)
  • + System Quick Release
  • + Oprogramowanie Pit House

Wady:

  • – Hamulec bez Load Cell (wersja Lite)
  • – Brak natywnego wsparcia dla konsol w zestawie bazowym

Brakuje zestawu dla Ciebie?

Nie znalazłeś idealnej maszyny? Spokojnie, nie jestem wróżką, ale jeśli napiszesz, to wyczaruję dla Ciebie zestaw, który spełni Twoje oczekiwania!